niedziela, 2 stycznia 2011

Jak rozpocząć naukę języka chińskiego oraz z czego się uczyć



[Edit: 12/7/2011]
Wpis nieaktualny. Pozostawiam ze względu na komentarze i dla archiwizacji mojej podróży w język chiński.
Jeżeli interesuje Cię jak trudny jest język chiński, ile czasu potrzeba by zdobyć biegłość, czy mandaryński jest dla Ciebie, a także w jaki sposób i z czego się uczyć proszę przejdź do wpisu:



Język chiński uważany jest za jeden z trudniejszych do nauki. Czy jest tak na prawdę? Sam w sobie, pod względem struktury, jest właściwie bardzo prosty. Problem stanowi wymowa, a konkretnie tony oraz oczywiście pisownia. Nie istnieje alfabet. Znaków chińskich po prostu trzeba się nauczyć na pamięć. Kresek znaków nie można stawiać w dowolnej kolejności, istnieją reguły oraz określona dla każdego znaku liczba pociągnięć, kierunek stawiania kresek oraz ich kolejność.
Nauka pisania, czytania, zapamiętywania odbywa się przez pisanie i jeszcze raz pisanie. Nie ma na to innego sposobu.





W tym wpisie opisuję wnioski wyciągnięte na podstawie moich osobistych doświadczeń.
Naukę tego języka rozpoczynałam około 4-5 razy w życiu, może nawet więcej.. Pierwszy raz kiedy miałam zaledwie kilkanaście lat. Później na studiach przystąpiłam do darmowego lektoratu z języka chińskiego. Uczęszczałam na zajęcia przez pół roku. Nie przykładałam się zbytnio i przez to po pół roku miałam zbyt duże zaległości i zrezygnowałam z dalszej nauki. Później w życiu kilkukrotnie już samodzielnie podejmowałam kolejne próby  po czym za każdym razem po krótkim czasie poddawałam się. Język chiński po przerobieniu kilku lekcji zawsze stawał się dla mnie zbyt niezrozumiały, trudny. Aż do pewnego momentu kilka miesięcy temu kiedy ogarnęła mnie kolejna chęć reaktywacji nauki, której towarzyszyła  niewytłumaczona fascynacja tym językiem, która to fascynacja do chwili obecnej przerodziła się wręcz w obsesję (zdrową obsesję ;) ) Oto moje wnioski:

-Najpierw osłuchaj się z językiem, oglądaj filmy, seriale online, słuchaj muzyki, radia (odnośniki znajdują się po prawej stronie mojego bloga)

- przez pierwszy miesiąc/ dwa nie rozpoczynaj żadnego kursu książkowego ani audio, daj sobie czas na osłuchanie się, nie kładź na siebie presji, nie wychodź z założenia, że zabierzesz się za przerabianie podręcznika i dasz rade kontynuować naukę bez problemu- szanse, że rzeczywiście przerobisz podręcznik od razu, bez wcześniejszego kontaktu z językiem chińskim są niezwykle małe, jesteś narażony na szybkie zniechęcenie i porzucenie nauki, lepiej uczyć się dłuższy okres czasu i nauczyć się niż wystartować szybko i równie szybko zaprzestać nauki.

- codziennie, kilka dni w tygodniu staraj się wejść na tą stronę learn chinese everyday- daily word , otwórz pierwsze od dołu słowo (http://www.learnchineseeveryday.com/category/daily-word/ ) i zapisz całą stronę A4. Nie ucz się zdań przykładów, oczywiście odsłuchuj wymowę, ale nie zwracaj uwagi na pełne zdania. Po prostu ucz się co kilka dni, kiedy tylko masz ochotę po jednym nowym znaku idąc od dołu listy ku górze. Zawsze zapisuj jedną stronę A4. Możesz również pobierać strony do druku z nauką pisowni znaków .
Polecam sciągnąć z powyższej strony gotowy do pisania arkusz , bądź samodzielnie sporządzic własny na kartce z bloku technicznego, który następnie należy podkładać pod czyste białe kartki zeszytu.
Zapisując znak powtarzaj głośno, bądź w myśli, usłyszaną wymowę oraz miej świadomość znaczenia.
Nie przejmuj się jeśli po kilku dniach spojrzysz na znak, który teoretycznie już umiesz, ale nie potrafisz przywołać jego znaczenia. Na tym etapie nie chodzi o naukę jeszcze, ale o poznanie reguł pisania, przywyknięcia do tego rodzaju zapisu. Oswojenia się z nim.
Twoim celem nie jest nauka wszystkich słów z tej listy!
O moich metodach nauki pisania możesz przeczytać m.in tu- Metody nauki pisania chińskich znaków oraz tu- Potrzebujesz instrukcji zapisu konkretnych znaków? Od dziś problem rozwiązany.)


- Po miesiącu, dwóch może nawet trzech powinieneś być już oswojony z chińską pisownią oraz język chiński nie powinien brzmieć Ci zupełnie obco.
Jest to moment, w którym możesz wreszcie rozpocząć kurs(zaprzestań naukę pisania z powyżej opisanej przeze mnie strony). Polecam te trzy kursy:

- Pimsleur Chinese ( który jednak nie powinien być realizowany bez dodatkowego innego kursu książkowego - to nie zalecenie wydawcy, ale moja własna obserwacja)

- Kurs Assimil do języka chińskiego. Kurs składa się z dwóch części oraz podręcznika do nauki zapisów znaków pojawiających się w każdej lekcji kursu. Po jego przerobieniu  będziesz znał 800 znaków.  Wg. klasyfikacji HSK (Hanyu Shuiping Kaoshi) 600 znaków to 1 częśc z dwóch, poziomu średniozaawansowanego ( druga część poziomu średniozaawansowanego to znajomść 1200 znaków).

- Kurs New Practical Chinese Reader, znany również jako NPCR. Składa się z 6 części. 4 pierwsze części są przeznaczone dla uczniów początkujących oraz 'pre-intermediate',   2 ostatnie  dla średniozaawanoswanych. Kurs ten jest zaprojektowany do realizacji w ciągu 3 lat przy założeniu przerabiania jednej lekcji tygodniowo. Kurs można zakupić np. w Księgarni Wydawnict Importowanych

-Modern Mandarin Chinese Grammar "A practical guide" oraz Modern Mandarin Chinese Grammar "Workbook"- Prawdopodobnie najlepszy do tej pory wydany podręcznik oraz zeszyt ćwiczeń do gramatyki języka chińskiego mandaryńskiego. Polecam przerabiać wg. potrzeb. Ja sama czekam aż zakończę obie części Assimila. Wtedy skupię się na treningu oraz udoskonalaniu tego czego się nauczyłam.

Wszystkie cztery kursy zostały oryginalnie zaprojektowane dla uczniów posługujących się językiem angielskim. Z tego co mi wiadomo na rynku polskim w polskiej wersji językowej do kupienia jest tylko pierwsza część kursu Assimila, w związku z czym w razie chęci zakupu polecam nabycie wersji w języku angielskim. Nawet jeśli ktoś nie zna angielskiego doskonale, nie musi się obawiać. Przy okazji będzie miał możliwość użycia tego języka, w razie wątpliwości istnieją słowniki i translatory tak więc problemu nie powinno być żadnego.

Który kurs wybrać? Wszystkie. 


Prawidłowe podejście do nauki to podejście od różnych stron. Nie istnieje jeden idealny kurs, który poruszył by wyczerpująco każde zagadnienie. Łatwiej jest równolegle realizować 2-3 różne kursy niż realizować tylko jeden.
Niektórzy mogą chcieć przerobić jeden podręcznik, a następnie rozpocząć inny kurs podstawowy. Jednakże nie oszukujmy się, jeśli ktoś podoła przerobić jeden kurs, może nie mieć ochoty zabierać się znowu od początku za inny. Taki wariant to mniej uważna trudniejsza i nudniejsza ( przy rozpoczęciu kolejnego podstawowego kursu) nauka.
Mi pomaga przerabianie równolegle 2 kursów, plus czasem kursu Pimsleura. Nie mam systemu, którego dnia skąd się uczę. Wybieram kurs tak jak mam na to ochotę. Zauważyłam, że to doskonała metoda.
Często w jednym kursie w lekcji napotykałam strukturę/ zjawisko, którego podręcznik nie wyjaśniał na tyle, aby umożliwić mi pełne zrozumienie. Zaglądając do drugiego kursu odpowiedź pojawiała się sama, nadając zrozumienie temu czego nauczyłam się w poprzednim podręczniku i odwrotnie. Dodatkowo trzeci kurs jest kolejnym uzupełnieniem informacji, ułożeniem wiedzy.
Jest to nauka wszechstronna, każdy kurs jest ułożony inaczej, ale podobnie jeśli chodzi o zwroty, słownictwo, struktury.
W nauce samodzielnej jest to niezwykle ważne, aby odnaleźć odpowiedź na wszelkie nasuwające się pytania. Wielokierunkowa nauka jest możliwością właściwej, efektywniejszej i skuteczniejszej nauki.

Podczas przerabiania kursów nie zapominajmy o oglądaniu i słuchaniu w języku chińskim! Zwróć uwagę także na odnośniki, które umieszczam w prawej części bloga. Wrzuć m.in darmową aplikację do fiszek na telefon komórkowy. Przeglądaj strony w języku chińskim i wzrokiem odnajduj znaki, które już znasz.

Zaglądaj do mnie na bloga !=) Sama dopiero się uczę i często napotykam problemy językowe, które udaje mi się rozwiązać przypadkowo i po jakimś czasie. Być może dzięki moim doświadczeniom Twoja nauka będzie przyjemniejsza i łatwiejsza.
Dotychczasowe wpisy na tym blogu pochodzą z mojej drugiej strony - Blog o nauce języków. Od tej pory będę tu umieszczać nie tylko ogólne wpisy, ale jak już wspomniałam opisywać będę moje własne potyczki z nauką języka chińskiego, moje przemyślenia, fascynacje. Będę także opisywać strukturę, gramatykę wszystko co nasunie mi się na myśl oraz co uznam za istotne podczas mojej własnej podrózy do poznania tego języka.
Jeśli ktoś będzie miał jakieś pytania to zachęcam do zadawania ich, jeżeli będę tylko potrafiła- zawsze odpowiem.  Odpowiem nawet jak nie będę znała odpowiedzi, poszukiwanie rozwiązania to również bardzo wartościowa metoda nauki =) Uczmy się razem i wymieniajmy naszymi doświadczeniami! Trzymam kciuki za wszystkich tych, którzy dopiero zastanawiają się nad rozpoczęciem nauki, za tych którzy właśnie ją zaczęli oraz za tych, którzy uczą się dużo dłużej ode mnie. Pomagajmy sobie wszyscy wzajemnie =)

Treść powyższego wpisu jako, że chcę aby był łatwa do odszukania i dobrze widoczna, dodatkowo dodaję do strony 'Jak i z czego się uczyć'.


Przeczytaj również:
O HSK i listach słownictwa HSK słów kilka
Listy słownictwa dla nowego HSK
Metody nauki pisania chińskich znaków
Potrzebujesz instrukcji zapisu konkretnych znaków? Od dziś problem rozwiązany.
Serial metodą nauki - 福氣又安康 (Easy Fortune Happy Life)-mój typ serialu do obejrzenia.
Fiszki oraz inne narzędzia do nauki języka chińskiego
Nauka języka chińskiego przez telefon komórkowy, iPhone, iPod Touch, iPad bądź komputer - za darmo
Pinyin, "iu" - czyli coś co łatwo może przeoczyć początkujący oraz drobna rada dot. nauki języka chińskiego

15 komentarzy:

  1. a u mnie znajomość ang.to taka trochę średnia jest,więc miałabym małe utrudnienie w nauce, czy polskie strony do nauki chińskiego są warte uwagi?

    OdpowiedzUsuń
  2. http://www.jezyk-chinski.com/ - to chyba jedyna strona w języku polskim umożliwiająca naukę języka chińskiego za darmo. Jest też kilka kursów online, ale płatnych, więc się o nich nie wypowiadam, bo nie próbowałam. Raczej skupiam się na razie na darmowej nauce.

    Odnośnie tej strony, jest na niej troche informacji, z tego co zauwazylam nie wszystko jest przetlumaczone i czasem kiedy brak polskiego tlumaczenia tekst jest po angielsku. Ale mozesz sprobowac, w razie watpliwosci pisz to pomoge i przetlumacze :)
    Jest na niej wymowa do odsluchania, sposob zapisania znakow, wiec wyglada ok :) Z czasem na mojej stronie znajdziesz duzo info. Nie mam zamiaru tworzyc jako tako uporzadkowanego kursu nauki, ale bede wrzucac tematyczne listy slownictwa, objasnienia itd. Mam zamysl utworzenia "chinskiego poniedzialku" kiedy w kazdy poniedzialek wrzucalabym jakies materialy do przerobienia na caly tydzien. Ta strona ogolnie ma byc posiwecona jezykowi chinskiemu a nie tylko ciekawostkom, wiec ewentualnie mam nadzieje, ze nawet gdyby ktos chcial to moglby rozpoczac nauke razem z moim blogiem. Poki co dopiero strona powstala, przerzucilam wpisy z drugiego bloga i powoli sie rozkrecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. postaram się zacząć uczyć z ang. strony, przy okazji i angielskiego się trochę poduczę ale chciałam mieć i po polsku stronę żeby w razie czego móc zerknąć.
    Jednocześnie chyba zacznę i ang. bo aż wstyd że mam takie braki.
    Zaraziłaś mnie dosłownie tym entuzjazmem do języków obcych ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) niestety większość nieocenionych pod względem zawartości stron jest właśnie w języku angielskim.. tak jak ta z najnowszego wpisu, jestem gleboko zdziwiona, ze takie narzedzie jest dostepne za darmo...
    Gdybys natrafila na jakies problemy to pytaj :) Powodzenia w nauce!

    OdpowiedzUsuń
  5. i jeszcze http://echinski.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czy do nauki podstaw (wybieram sie na dwa tygodnie do Chin za 6-9 miesiecy) konieczna jest nauka pisania?

    OdpowiedzUsuń
  7. To zalezy w jakim celu tam jedziesz :) jesli potrzebny Ci do tej podrozy jezyk chinski to raczej nie mozna go traktowac w oddzieleniu od znakow. Jesli z kolei nie jest Ci potrzebny, ale chcesz nauczyc sie podstaw dla siebie to teoretycznie mozna by pominac nauke znakow, tylko ze wtedy jak opanujesz juz jakies podstawy i bedziesz potrafic sie komunikowac to bedzie Ci bardzo szkoda, ze nie umiesz czytac ani pisac. Ale i bez znajomosci chinskiego sobie w Chinach poradzisz :) wiec to zalezy od Ciebie.
    Nauka pisania znakow tak na prawde nie jest wcale taka trudna :)
    Ja osobiscie nie moglabym sie uczyc jezyka chinskiego bez nauki znakow, musze miec w glowie polaczenie wyraz-znak bo inaczej czuje sie jak kaleka nie potrafiac czytac ani pisac :)
    Powiem Ci tez, ze nauka znakow pomaga szybciej zapamietywac slowa i znaczenia.
    6-9 miesiecy to bardzo duzo czasu, mozna sie nauczyc 600-800 znakow. Mozesz tez o tym pomyslec, ze to duza szansa taki wyjazd. Znajac juz podstawy bedac tam po prostu uzywac jezyka i go wyszkolic, wrocic i zrobic certyfikat z chinskiego- a to juz cos! prawda?
    Jesli masz ochote to moge Ci pomoc i podac listy slownictwa, ktore Ci potrzebne pod katem wyjazdu i skad sie go uczyc za darmo w internecie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. własnie słyszałam, że bez podstaw języka lepiej tam nie jechać, a ja częściowo wybieram sie tam w interesach. Przeglądałam linki polecane przez Ciebię i jednym słowem im dalej w las tym ciemniej. Jestem przerażona, nie wiem od czego zacząć, żeby nie polec na placu boju. Postanowiłam wziać do serca Twoje porady, spodoby nauki, wskazówki, bo niestety na profesjonalny kurs nie mam czasu. Czyli napierw się osłuchać z jezykiem, no i pisownia... No i zakupię ten kurs Assimil (?) - zawsze można wgrać na mp3 i osłuchiwac sie z językiem.
    Mimow szystko czarno to widzę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mozesz mi powiedziec w ktora czesc Chin jedziesz? Wprawdze jezyk mandarynski jest znany niemal przez wszystkich chinczykow, tv narodowa jest w mandarynskim, dlatego chinczycy raczej nie maja klopotu ze zrozumieniem mandarynskiego, ale w niektorych regionach uzywaja np kantonskiego, i mimo, ze Ciebie zrozumieja to Ty nie masz szansy ich zrozumiec. Wiec pierwsze pytanie to czy bardziej Ci sie przyda mandarynski czy kantonski. To tez od regionu zalezy czy wystarczy angielski, bo sa regiony, jak Shanghai, które jest centrum komercjalnym Chin, gdzie jest największa ilość ludzi znających angielski, można zatem się porozumieć. Mozesz tez nakreslic ile czasu dziennie, ile dni w tygodniu jestes w stanie poswiecic na nauke jezyka chinskiego? Przeczytaj ten wpis http://lang-spot.blogspot.com/2011/01/pimsleur.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed:+Langspot-wiczSwjJzyk+(LangSpot+-+%C4%87wicz+sw%C3%B3j+j%C4%99zyk) - mozesz sprobowac pimsleura do mandarynskiego na poczatek, tylko sie z nim nie spiesz :) sluchaj, powtarzaj- jedna lekcja to ok. 25 minut dziennie. Szczerze mowiac Assimil jest dobry ale w wersji polskiej jest tylko pierwszy tom.. brakuje drugiego.. skoro juz sie boisz chinskiego to lepiej go nie zamawiaj na razie.. bo tam jest dosc szybkie tempo.. a najtanszy nie jest. Swoja droga ja od tego tygodnia zamierzam sama zaczac ukladac darmowy kurs mandarynskiego, ktory aktualizowac bede na stronie. Mam w najblizszych dniach przeprowadzke na glowie, wiec prawdopodobnie zaczne jakos teraz, ale pozniej z tydzien, dwa moze byc przerwa w aktualizacji bloga. Zamierzam to tak ukladac, zeby nie bylo strasznie :) Sama za chinski zabieralam sie kilka razy w zyciu i wiem gdzie popelnilam bledy i co bylo przyczyna poddawania sie za kazdym razem.. wiec moze uda mi sie stworzenie jasnego kursu.. a po za tym polecam Ci ogladac ten serial http://ojezykuchinskim.blogspot.com/2011/01/serial-metoda-nauki-easy-fortune-happy.html przynajmniej mi sie podobal.. bo reszta seriali na ktore natrafiam to jakies glupoty.. i jeszcze tak na zakonczenie - jesli i tak chcesz kupic assimil to polecam Ci przerabiac go metoda shadowing, o niej tez pisalam http://onaucejezykow.blogspot.com/2010/12/metoda-shadowing-oraz-metoda.html to chyba najepsza z metod zwlaszcza do nauki chinskiego. aaa i najwazniejsze - zanim zaczniesz sluchac, uczyc sie obejrzyj ten film http://ojezykuchinskim.blogspot.com/2011/01/wspaniale-kino-w-jezyku-chinskim-film.html to byl film od ktorego w moim przypadku wszystko nabralo tempa, zakochalam sie w filmie i dzieki niemu w jezyku chinskim :) Troche sie rozpisalam, ale chcialabym pomoc, bo jezyk chinski nie jest tak straszny jak to sie wydaje na pierwszy rzut oka :) Gdybys miala jakies pytania to mozesz napisac do mnie na maila evageliamylonaki@gmail.com Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć Ev, właśnie zacząłem się uczyć Mandaryńskiego i przeszukuję interent w poszukiwaniu odpowiedniego kontentu: bardzo krótkie teksty, oczywiście na poziomie dla rozpoczynających, 5 maksymalnie 15 zdań, nagranie mp3 + tekst, idealnie byłoby z załączonym angielskim tłumaczeniem. Nie znasz/masz pod ręką interesujących adresów? Z góry dziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cześć :) Może to nie do końca to o co Ci chodzi, ale mimo wszystko warto na to rzucić okiem. Jak dla początkującego to jest wspaniały darmowy kurs języka chińskiego, łączący nie tylko naukę słów i zwrotów, ale takżę gramatykę, pisownię i najcenniejszy w tym kursie jest aspekt kulturowy. http://english.cntv.cn/program/learnchinese/growingwithchinese/index.shtml
    Jako tako kursu za darmo online w przedstawionej przez Ciebie formie nie kojarze.. może chodzi Ci o coś takiego? http://www.chinese-tools.com/learn/chinese
    jest tam około 40 lekcji da początkujących, na oko wygląda dokładnie na to czego poszukujesz, więc może Ci się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ev, dzięki za linki. Ten drugi rzeczywiście jest bliski temu czego szukam. Chociaż tak naprawdę w obecjnej chwili interesują mnie same dialogi, gramatyka i ćwiczenia póki co mnie nie zajmują :)

    OdpowiedzUsuń
  13. "Kresek znaków nie można stawiać w dowolnej kolejności,"

    i ja mysle ze to jest wspomaganiem dla nauki znakow. zapamietujesz konkretna strukture i elementy skladajace sie na znak. musisz zapamietac tylko 1 "kombinacje", a gdyby nie bylo tych regul kolejnosci kresek to musiala bys zapamietywac znak jako obrazek, a nie element pisowni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj
    Sam rozpocząłem naukę rok temu od ściągnięcia "talknow chinese", nauczyłem się wymowy ok 100 słów, jednak zupełnie nie ruszyłem z nauką pisania, mam nadzieję, iż dzięki Twojemu blogowi ulegnie to zmianie.
    Tak jak i Ty mój zapał ustał, jednak teraz czuję powrót zapału sprzed roku.
    Moje pytanie do Ciebie, czy po pół roku poświęcając ok godziny dziennie 6-7 dni w tygodniu efekty będą na tyle widoczne, że dadzą mi siłę na kontynuację?
    Jestem uparty, ale lubię wiedzieć jak daleko jest marchewka, którą gonię ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. witaj osawasp :)
    Czy godzina dziennie przez pol roku da jakies rezultaty? Mysle, ze na pewno :) Duzo glownie zalezec bedzie od tego czego i jak bedziesz sie uczyc.

    Ja moj rok nauki podsumowalam tu" http://ojezykuchinskim.blogspot.com/2011/08/mina-rok-nauki-jezyka-chinskiego-czas.html

    I w sumie dalej nic nie umiem. Ostatnio nie mam tez wiele czasu dla chinskiego wiec po prostu ucze sie w wolnych chwilach slownictwa i zwrotow wyrwanych z kontekstu(z vocabulearn), czego nie polecam robic .. ;) Tyle, ze u mnie po ilosci obejrzanych tak wielu godzin seriali chinskich poznawanie zwrotow ma raczej zasade : " aaaaa to to znaczy to!" bardzo wiele zwrotow slyszalam w dramach, wiec teraz uczenie sie ich z listy nie jest jakby strasznie bezsensowne, bo kontekst jakby mam juz w glowie :)

    Czytalam tez, ze nawet osoby mieszkajace w Chinach po roku dalej prawie nic nie umieja. Ci ktorzy juz sie ucza troche dluzej chinskiego opowiadali mi, ze po roku jakby zaczyna sie mozg otwierac na chinski i nauka idzie szybciej, latwiej i rezultaty sie zaczyna obserwowac od drugiego roku nauki. Nie mowie, ze jest to regula, ale ja tez tak w sumie czuje. Ja na pewno tez jednak nie poswiecam sie 100% chinskiemu, zwlaszcza ostatnio.. troche mnie tez drazni, ze jakby dalej nic nie umiem :D Jak przychodzi do rozmowy z chinczykami, to ojej.. najbardziej podstawowe podstawy hehe, ale sie nie poddaje.

    A moglbys napisac co konkretnie bedzie sie skladac na Twoja godzine nauki dziennie?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...