GraspChinese.com jest kursem języka chińskiego mandaryńskiego, skierowanym zarówno do uczniów zupełnie początkujących jak i tych, którzy już jakieś pojęcie o tym języku mają.
W multimedialnych lekcjach, pochodząca z Pekinu Dani, nauczy Cię wszystkiego co musisz wiedzieć, byś mógł odnaleźć się w wielu życiowych sytuacjach podczas pobytu w Chinach. Nauczysz się również wiele o chińskich zwyczajach i wartościach. Lekcje ułożone są tematycznie. Do każdej z lekcji dołączone są wspaniałe ćwiczenia umożliwiające Ci perfekcyjne opanowanie uczonego materiału. Dzięki nim bez trudu przyswoisz prawidłową wymowę i zapamiętasz właściwie tony.

Lekcje podzielone są tematycznie. Przerabiane wg. kolejności podanej na stronie budują kompetny kurs, kolejne lekcje wykorzystują informacje z wcześniejszych. Struktura lekcji umożliwia jednakże przerabianie materiału wybiórczo, bez żadnego ściśle ustalonego planu, dlatego że każda lekcja i tak przypomina i tłumaczy słownictwo i zwroty, które wystąpiły już wcześniej.
Ja jednak polecam przerabianie kursu w proponowanej przez stronę kolejności. Stopień trudności następujących po sobie lekcji mimo wszystko wzrasta. Dialogi są dłuższe i bardziej skomplikowane, aczkolwiek dalej w odczuciu ucznia bardzo łatwe i przystępne.
Kurs ma formę nadzwyczaj przystępną i myślę, że trafiającą do każdego. Szczerze mówiąc nie spotkałam się z innym tak sympatycznym i zarazem efektywnym w nauczaniu kursem online. Przerabianie lekcji to czysta przyjemność.

Mówiąc o zapisie ćwiczeń mam tu na myśli oczywiście zapis wykorzystujący angielski alfabet, czyli pinyin.
Kurs nie uczy zapisów znaków chińskich i chwała mu za to!
Powołam się tu na koncepcję Heisig'a, o której pisałam już wcześniej (Najlepsza metoda zapamiętywania znaków chińskich: Heisig's "Remembering the Hanzi"). Otóż James Heisig nie uważa za najlepsze rozwiązanie wybiórczej nauki znaków, poprzez po prostu bezmyślne wielokrotne ich zapisywanie. Jest to niezwykle mało skuteczne oraz czasochłonne. Znaki chińskie powinny być traktowane jako odrębne zagadnienie w nauce języka chińskiego i poznawane od najprostszych elementów i znaczenia jakie przyjmują występując samodzielnie oraz wewnątrz innego znaku.
Należy rozwijać umiejętność komunikacji i uczyć się znaków niezależnie od siebie. Więcej na ten temat we wpisie Jak i z Czego Uczyć Się Chińskiego.
Dzięki temu, że kurs nie kładzie nacisku na naukę znaków chińśkich, możemy się w pełni skoncentrować na wymowie, odpowiednich tonach oraz znaczeniu. Umysł nie jest obciążony zbyt dużą ilością informacji w jednym czasie i dzięki temu nie męczy się i nie zniechęca ucznia.
Pierwszych dziesięć lekcji wraz z ćwiczeniami dostępnych jest zupełnie za darmo. Nie trzeba zakładać konta, aby je przerabiać, tylko że wtedy nie zostaną zapisane nasze postępy, darmowa rejestracja zaś umożliwia ich zapamiętanie przez system.
Myślę, że każdy po przerobieniu 10 lekcji będzie miał ochotę na kontynuację kursu. Ja sama obejrzałam wszystkie lekcje by móc wam dokładnie opisać moje wrażenia. Pozostało mi jeszcze wrócić do obejrzanych lekcji i zrealizować ćwiczenia :)
Tak jak wspomniałam wcześniej, uczymy się odnaleźć w każdej sytuacji życiowej oraz poznajemy podstawy niezbędne do poradzenia sobie w świecie biznesu.
Kurs jest ciągle aktualizowany, co jakiś czas dodawane są nowe lekcje.
Jeżeli język angielski nie stanowi dla was bariery to gorąco zachęcam do korzystania właśnie z tego kursu, a dopiero po jego przerobieniu poszukujcie innych materiałów do nauki.
Sądzę, że lepszego kursu po prostu nie znajdziecie, przynajmniej w mojej opinii. :)
Zapoznaj się z GraspChinese.com oglądając poniższe, krótkie wprowadzenie:
Wygląda zachęcająco, prawda?
A może masz ochotę od razu przejść do lekcji pierwszej?? Możesz ją obejrzeć na youtube bądź od razu przejść na stronę GraspChinese.com do działu lekcji i nie tylko obejrzeć, ale także wykonać wszystkie ćwiczenia?
Polecam :
:)
Wielkie dzięki, nie znałem tej strony. I też uważam, że warto poczekać trochę z nauką znaków - to tak, jak się uczą dzieci.
OdpowiedzUsuńWitaj i nie ma za co:) Ja może nie tyle uważam, że należy dużo zwlekać z nauką znaków, ale że po prostu myślę, że komunikację i pisanie powinno się rozwijać niezależnie od siebie. Czyli np. to że uczę się powiedzieć ni hao, nie oznacza że muszę się nauczyć natychmiast znaków 你好. Po prostu w swoim kierunku nauka mowienia i w swoim nauka pisania. Jakis czas tą metodę praktykuję i poznaję znaki, które nie wiem jak wymówic, ale znam ich znaczenie. W momencie realizowania kursu GraspChinese wiele słów po poznaniu znaczenia natychmiast połączyło mi się w umyśle ze znakami. Od tak, bez bólu natychmiast przypisałam wymowie znak i już i pamiętam i wątpie bym prędko zapomniała. Ta metoda bardzo mi odpowiada i ma ogromny sens. Mniejszym nakładem wysiłku i w nieporownywalnie szybszym czasie nastepuje postep w nauce. Ale oczywiscie jesli ktos ma zyczenie to zgodzę się z Tobą, odłożenie nauki znaków na później też jest jak najbardziej sensowne. To wybór, którego uczący sam musi dokonać, biorąc pod uwagę głównie swoje możliwości czasowe. :)
OdpowiedzUsuńDzięki za komentarz. Pozdrawiam
Subskrypcja Twojego bloga to najlepsze co mogłam zrobić :) Ta strona do nauki jest więcej niż genialna!!
OdpowiedzUsuńJesteś wielka.
Pozdrawiam,
Joanna
Dzisiaj większość czasu na odpoczynek od roboty poświęciłem czytając każdy post Twojego bloga. I nie był to czas stracony :) Twój blog jest wspaniały, masz dar pisania, przedstawiania pięknych aspektów języka chińskiego, a tym samym motywowania ludzi do jego nauki. Ja sam, konserwatysta w nauce języków europejskich mam ogromną chęć, by rzucić wszystko i zacząć, a przynajmniej spróbować wejść w ten świat wschodniej kultury i dziwnych, pokrętnych znaczków :) Boje się, że jeśli nie przestane czytać Twojego bloga, to w końcu przestawię się na ten język, a wszystko inne porzucę. Ale nie słuchaj mnie tylko pisz dalej! Czekam z wielkim głodem na kolejną porcję wiedzy na temat chińskiego! Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńLiu Mulan - nie ma za co. Ciesze się, gdy dzielę się informacjiami i źródłami nauki chińskiego, które okazują się być przydatne. Miłej nauki!
OdpowiedzUsuńIngvar-dziękuję za miłe i nieco przesadzone słowa :) Wkrótce pojawią się nowe wpisy. Mam nadzieję, że uda mi się Ciebie namówić na naukę tego wspaniałego języka. Mandaryński to wyzwanie i wiąże się z absolutną zmianą wyglądu życia. Jest inny niż wszystko i ja już nie potrafię sobie wyobrazić bez niego mojego istnienia.
Wybaczcie spóźnioną odpowiedź na komentarze, ale okres świąteczny był w moim przypadku bardzo refleksyjny (co widać na drugim blogu) i sprzyjał podejmowaniu ważnych dla mnie decyzji. Teraz języka chińskiego nie uczę się w celu wykorzystania go w pracy zawodowej. Teraz uczę się go dla przyjemności, w wolnych chwilach i właśnie pracowałam nad zaprogramowaniem mojej codzienności "domowej" pod kątem tego języka. O czym napiszę w kolejnym poście :) Szczęśliwego Nowego Roku!
Zapraszam na http://jezykomani.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
Witam i zapraszam na nowo otwarty blog o nauce języka chińskiego:)
OdpowiedzUsuńhttp://naukachinskiego.blogspot.com/
Cholerka super wpis zawsze chciałem się uczyć Chińskiego.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWybierając się za granicę do pracy dużym atutem będzie dobra znajomość języka obcego. Obecnie znalazłam pracę w Niemczech jako opiekunka i przed przystąpieniem do wykonywania zawodu zapisałam się na specjalny kurs językowy dla opiekunek, oferowany na stronie https://www.carework.pl/praca/opieka-niemcy/. Taki kurs języka obcego, który jest ściśle związany z daną branżą pomaga znacznie podwyższyć swoje kwalifikacje zawodowe.
OdpowiedzUsuńCałkowicie zgadzam się tu z moją poprzedniczką. Warto jest znać j. obcy. Aby się go dobrze nauczyć można np. wybrać się na jakiś kurs językowy. Z własnego doświadczenia powiem, że jednymi z lepszych wyjść są indywidualne kursy językowe https://lincoln.edu.pl/krakow/jezyk-angielski/kursy-indywidualne/, które odbywają się w małej grupie osób. Plusem takich zajęć jest to, że nauczyciel może poświęcić więcej uwagi poszczególnym uczniom.
OdpowiedzUsuńNie wiem i zarazem nie znam ludzi którzy uczyli by się tych języków obcych. Jak dla mnie to jest rzecz chyba niemożliwa. natomiast gdy uczę się języka angielskiego to bardzo fajnie sprawdza się aplikacja https://www.jezykiobce.pl/angielski/1120-angielski-gramatyka-aplikacja-mobilna.html dzięki której gramatyka już jest bardziej zrozumiała.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWielkie dzięki! Zapisuję kurs i od jutra biorę się do pracy.
OdpowiedzUsuńJakoś mnie dzisiaj natchnęło do nauki chińskiego.
Od dawna chodziło po głowie, ale wciąż odkładane. Czas się za to zabrać.
Dzięki!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJa mam duży kłopot z angielskim, a gdzie tam dopiero chiński. Na szczęście z angielskim robię duże postępy i przyznam, że strona https://lincoln.edu.pl/warszawa/centrum/ oferuje fajne możliwości, bo jest to szkoła, która znajduje się niedaleko mnie.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie to zostało opisane. Będę tu zaglądać.
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem. Bardzo ciekawie napisane.
OdpowiedzUsuńCzy graspchinese juz nie dziala? Pojawia sie blad przy wejsciu na strone😔
OdpowiedzUsuńNauka języka chińskiego wydaje się trudna, nie wiem czy dałbym radę z programem wołałbym chyba nauke indywidualną :)
OdpowiedzUsuńAby być atrakcyjnym na rynku pracy trzeba inwestować zarówno w języki jak i w naukę w szkolnictwie wyższym
OdpowiedzUsuńU mnie teraz angielski na pierwszym miejscu. Dla jednych osób nauka angielskiego będzie łatwa, prosta i przyjemna, a dla innych osób taka nauka będzie wymagała większego zaangażowania i przygotowania. Dlatego jestem zdania, że w obydwóch przypadkach warto korzystać z dobrych i sprawdzonych miejsc. Na pewno oferta https://edubears.pl/ jest jedną z lepszych, którą możecie dla siebie wybrać. Na stronie znajdziecie wszystkie niezbędne szczegóły.
OdpowiedzUsuń